Czy można wyobrazić sobie coś bardziej romantycznego niż spacer po kolorowym, jesiennym lesie? Według mnie – nie. Podobnie stwierdzili Martyna i Irek, którzy zaprosili mnie na spacer do lasu niedaleko ich domu. Rozpoczynają oni mój sezon ślubny w 2019 roku i już nie umiem się doczekać! Sesja narzeczeńska to idealny sposób dla mnie na poznanie moich przyszłych młodych par (czyli Was). Rozmawiamy, wygłupiamy się, poznajecie mój styl i technikę pracy oraz oswajacie się z moim aparatem (no i ze mną, hihi), dzięki temu podczas ślubu łatwiej nam się współpracuje. Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej można wykorzystać na zaproszeniach dla gości, na dekoracje sali weselnej albo po prostu zostawić sobie pamiątkę z pięknego okresu, jakim jest właśnie czas narzeczeństwa.