Sesja plenerowa na Pustyni Błędowskiej to ostatnio „must have” wśród moich par, ponieważ większość wspomina, że marzy im się tam sesja. Tak było też i tym razem. Razem z Sandrą i Michałem w czwartkowe popołudnie wybraliśmy się na ich ślubny plener. Pogoda była prawie idealna, choć niestety później się zachmurzyło i nie było zachodu słońca, na który najbardziej czekaliśmy. Ale mówi się trudno. Było romantycznie, delikatnie i naturalnie, czyli tak jak chcieliśmy. A jak się Wam podoba? Zapraszam do obejrzenia: